Fantastyczny mecz Legii. Najlepsze 45 minut od bardzo dawna. Nie liczę jakiś pogromów z polskimi ogórkami, bo dziś przyjechała poważna drużyna i była poważna piłka. W życiu bym nie pomyślał, że po 2-2 z Rybusem w składzie ze Spartakiem będę odczuwał niedosyt.
Bardzo, bardzo u mnie zaplusowała w zasadzie cała drużyna, chociaż zdaję sobie sprawę, że na awans nie ma szans.
Wreszcie to to przypominało Legię taką w jakiej się paręnaście lat temu zakochałem
