|
Mnie dziwi strasznie, że jeszcze ktoś łudzi się faktem, że piłkarze są lojalni i oddani jakiemuś klubowi. Gigantyczne pieniądze są winne takiemu obrotowi sprawy, że dziś grasz tutaj, a jutro u sąsiadki. Poza wyjątkami każdy patrzy na kasę i trudno się nie dziwić, bo kariera piłkarza wbrew pozorom krótka, a z czegoś trzeba żyć. Zawsze to parę euro więcej na koncie.
Trudno z resztą by stranieri identyfikowali się z klubami - to zawsze granie pod publiczkę te całowanie herbów, słodzenie fanom, itd. Nie ukrywajmy powodu z jakiego obcokrajowcy są tutaj - z powodu dobrej gotówki zagwarantowanej w kontrakcie.
|