Kurz napisał(a):

|
Myślę, że to nie ma wiele wspólnego z Maaskantem. Po prostu piłkarze, którzy byli wcześniej w Wiśle byli lepsi w tym aspekcie.
|
Czyli chcesz napisać że piłkarze Wisły nie potrafią wykonywać stałych fragmentów gry? Nóg nie mają? głów nie mają? kaleki jakieś czy co..
To niech Maaskant przejdzie się na pierwsze lepsze boisko szkolne, zabierając ze soba piłkarzy. To na prawdę nie jest trudne.
To jest jeden z mankamentów gry Wisły odkąd posadę trenera objął Robert. Nie istniejemy w tym aspekcie, tak samo nasi mają wielki problem z bronieniem przy stałych fragmentach u przeciwnika.
ostatnia katastrofa :
http://www.youtube.com/watch?v=KhM5N7DSH-8 4:09 i komentarz Szymka "bardzo dobra.." (już przeczuwał że padnie gol) a jeszcze Widzewiak nie wrzucił piłki , "..bardzo dobra wrzutka...i gol".
Po prostu jeszcze przed kopnięciem pilki przez zawodnika Widzewa było wiadomo że padnie gol bo Wiślacy byli tak ustawieni że musiało tak się to skończyć. Gośc miał 10 metrów wolnej przestrzeni.