mitmichael napisał(a):

|
Typowy blad taktyczny Bonaventury - Nunez dokladnie wiedział, ze jakby szlo podanie prosto to by sedzia odgwizdal spalonego - dlatego podajac do Patryka nie było mowy o zadnym spalonym. Gdyby Nunez podal prosto to na 100000% sedzia przerwalby akcje. Zreszta nawet wspomniany Bonaventura nie protestowal bo wiedział, ze popełnił bład.
|
Za wiki:
Zawodnik, który w momencie dotknięcia lub zagrania piłki przez współpartnera przebywa na pozycji spalonej, może zostać ukarany jedynie, gdy bierze on, według opinii sędziego, aktywny udział w grze poprzez:
- przeszkadzanie w grze,
- przeszkadzanie przeciwnikowi,
- odnoszenie korzyści z przebywania na tej pozycji.
Pytanie brzmi czy Genkow nie przeszkadzał w grze przeciwnikowi. Podanie wcale nie musi być do niego, wystarczy aktywny udział w grze. A absorbowanie uwagi przeciwnika to z pewnością forma przeszkadzania, czy też typowa gra bez piłki.
Pytanie czy to błąd Bonaventury, że nie wiedział, iż Genkow jest na spalonym i nie bierze udziału w grze czy też forma gry bez piłki Genkowa który angażował uwagę obrońcy. I właśnie o tą interpretację jest moje pytanie - również z ciekawości.
Z drugiej strony taka interpretacja daje możliwość w ogóle swoistej "pułapki offsajdowej" poprzez celowe zaangażowanie gracza na spalonym w grę ruchem w jego stronę obrońcy.
Bonaventura mógł nie protestować bo nie wiedział, że Genkow jest na spalonym - gdyby wiedział to by go nie próbował odcinać od podania.
Co do karnego za rękę to raczej się zgadzam - w moim przekonaniu być powinien, ale sędzia też ma pewne pole do interpretacji. Wydawało mi się, że ruchu ręki do piłki nie było - więc karny nie był ewidentny.