Było słychać hymn na G, ale słabo. Przez moment balem się nawet, że ta piekna chwila mnie ominie: raz - przez brak nagłośnienia, dwa - przez tych cyganów co sie darli zaraz po mojej lewej

Ale to jest szok, na G jestem pierwszy raz od dawna. Byłem pewien, że głos spikera nawet mimo braku nagłośnienia będzie się unosił. Nic z tego. Spikera prawie nie słychać.