1q2 napisał(a):

Jak dla mnie tylko Tobie...on gwizdał takie dziwne faule w 2 strony, po równo.Co więcej w powtórkach okazywało się że w większości miał racje .Może zbyt drobiazgowy ale oceniam go bardzo dobrze -nikogo nie skrzywdził co jest najważniejsze.
Ale jednak nas zdominowali i to zazwyczaj my a nie oni - wybijaliśmy piłki na uwolnienie
Gdzie słowa ode mnie nie usłyszysz że zagraliśmy źle - mimo ich przewagi radziliśmy sobie nieźle
|
Tu się zgodzę. Mimo, iż Wisła zagrała nieźle, to jednak techniką użytkową, sposobem rozgrywania piłki i ruchliwością APOEL nas przewyższał. A to są elementy, które w takim upale, jaki będzie na Cyprze, mogą być bardzo ważne.
Wynik jest dobry, ale bez szału. To znaczy, ja akurat taki przewidywałem, nigdy nie zgadzałem się z tymi, którzy twierdzili, że APOEL to najlepsze, co mogło nam się trafić... Trzeba powiedzieć sobie wprost, to na prawdę dobra i wymagająca drużyna, na tle której zaprezentowaliśmy się w miarę nieźle. Czy ta zaliczka wystarczy? Nie wiem, może być mało.
Co do naszych zawodników, to najbardziej podobał mi się Chavez, Nunez, Sobolewski. Maor miał straszne krycie a i tak robił, co mógł. Zawiódł mnie troszeczkę Iliev, on
musi nauczyć się grać zespołowo. Ma dobrą technikę, niestety, gra za bardzo indywidualnie.
Największą moim zdaniem bolączką Wisły jest zbyt indywidualna gra. Opieramy się na akcjach pojedynczych zawodników, natomiast nie widzę na boisku zespołu. Gra z klepki, szybkie podania są na prawdę rzadkością.