Szczerze mówiąc nie do końca jestem w stanie zrozumieć wasz (hurra)optymizm. APOEL był w tym meczu lepszy piłkarsko. Nie zdecydowanie, ale gdyby nie geniusz Nuneza i Małeckiego nic by z tego nie było, Nunez ma bardzo dobre uderzenie, chwała mu za to, że nie próbował tego udowodnić tylko świetnie najpierw zamarkował strzał, i zagrał do Małeckiego. A mógł próbować podać do Genkova, który był na spalonym. Brawa dla niego, takie same jak dla Małego!
Na Cyprze jak i w Polsce atmosfera po wylosowaniu Wisły/APOELu była podoba. W naszym kraju uznano, że lepiej być nie mogło, że jak nie teraz to kiedy, i lekko zlekceważono rywala - taka sama sytuacja jest na Cyprze. Więc dla każdej z ekip odpadnięcie będzie dużą niespodzianką, wielkim zawodem. APOEL postawił trudne warunki, przeważał nad Wisłę chociażby konstruowaniem akcji, podaniami, wyższą kulturą gry. Mały nawet mówił, że spodziewał się, że APOEL wyjdzie defensywnie, a jak się okazało Cypryjczycy Wisłę zamknęli na własnej połowie - dla nich odpadnięcie z POLAKAMI będzie wstydem.
Powiem tak: gdyby nie gol to miałbym małe nadzieje na awans, a tak wg mnie one są teraz dzięki tej bramce 51% Biała Gwiazda, 49% Apoel. Jestem przekonany, że rywal rzuci się na Wisłę na własnym boisku jeszcze bardziej, i mam nadzieję, że trener emocje ostudzi, i Wisła zagra lepiej niż w Krakowie, bo możemy przeżyć prawdziwy horror na Cyprze. Jeden gol dla APOELu na jego murawie to pryszcz, dlatego trzeba zagrać bardzo mądrze, i tutaj to już jest zadanie Roberta Maaskanta. WISEŁKA!
PS Nie przesadzajcie z tym Diazem, jak dla mnie jeden z najlepszych bocznych obrońców w Polsce. Wróci do formy jaką prezentował wcześniej w Krakowie
