Nie sądzę, żeby rzucili się na nas od pierwszej minuty. Stracona bramka bardzo utrudniłaby im awans, a wrzucenie nam trójki to wcale nie taka prosta sprawa.
To bardzo dobrze taktycznie ułożony zespół - będą szukali swoich okazji zabezpieczając jednocześnie tyły. Dopiero jeżeli to nic im nie da do 60 minuty, wtedy faktycznie mogą zacząć bardziej ryzykować.
Jeżeli się na nas rzucą, to ich wypunktujemy - mamy bardzo szybkich i skutecznych zawodników w ofensywie. Zostawisz Małeckiemu lub Meliksonowi kilka metrów z piłką i już masz problem. Pozwól Genkowowi pokręcić się w okolicach pola karnego bez obstawy a będzie wesoło. Litex to już przerabiał, trener APOEL-u raczej nie będzie stawiał wszystkiego na jedną kartę bez powodu.
Co nie znaczy, że emocji nie będzie
