OrzelCT napisał(a):

|
Maskant wiedzial co mowil. Rzuty rozne byly grane w ten sposob aby uniknac szybkiej kontry a wiodomo ze w Krakowie zdobyta bramka przez przeciwnikow bylaby katastrofa. W koncowce Wislacy jednak zdecydowali sie na zwykla wrzuta z roznego i o maly wlos nie skonczyloby sie niebezpieczna kontra. Zanim cos skrytukujecie zastanowcie sie 2 razy...
|
Masz rację. Wyklinaliśmy na początku, ale się kapnęliśmy po co to robią. Melikson krzyczał przytej akcji do Nuneza-Again,again, a ten kopnął i poszła kontra. Taktycznie mecz z naszej strony dobrze z wyjątkiem tego cofnięcia się w ostatnich minutach. Ale Maaskant naprawdę rządzi ;]