Belzebub napisał(a):

|
Czy tylko mi wydawało się, że sędzia przy "spornych" sytuacjach gwizdał prawie wszystko dla nich?
|
Jak dla mnie tylko Tobie...on gwizdał takie dziwne faule w 2 strony, po równo.Co więcej w powtórkach okazywało się że w większości miał racje

.Może zbyt drobiazgowy ale oceniam go bardzo dobrze -nikogo nie skrzywdził co jest najważniejsze.
Heero napisał(a):

@1q2: przesadzasz: APOEL grał dobrze do 20-30 metra, a potem jedynym pomysłem było podanie na skrzydło i dośrodkowanie, które były pewnie wybijane, a nawet jeśli piłka spadła pod nogi "Cypryjczyka", to nie miał on możliwości oddania strzału lub podania do lepiej ustawionego zawodnika, bo od razu doskakiwało do takiego delikwenta 2-3 Wiślaków.
Co cieszy, APOEL nie miał w tym meczu żadnej sytuacji stuprocentowej.
|
Ale jednak nas zdominowali i to zazwyczaj my a nie oni - wybijaliśmy piłki na uwolnienie
Gdzie słowa odemnie nie usłyszysz że zagraliśmy źle - mimo ich przewagi radziliśmy sobie nieźle
Jedyne czego mi szkoda to tych 10 minut po strzeleniu gola.Stracili całkiem pomysł i można było to wykorzystać
Ale jak dla mnie - APOEL - świetna drużyna = oczywiście nie 'top' ani nawet 1 liga europejska ale taka prawdziwa klasa średnia - nie dziwota że podobnym składem w LM z Chelsea,Porto i Atletico - mieli 3 remisy i 3 porażki jedną bramką