|
@1q2: przesadzasz: APOEL grał dobrze do 20-30 metra, a potem jedynym pomysłem było podanie na skrzydło i dośrodkowanie, które były pewnie wybijane, a nawet jeśli piłka spadła pod nogi "Cypryjczyka", to nie miał on możliwości oddania strzału lub podania do lepiej ustawionego zawodnika, bo od razu doskakiwało do takiego delikwenta 2-3 Wiślaków.
Co cieszy, APOEL nie miał w tym meczu żadnej sytuacji stuprocentowej.
Jestem z Krakowa i jestem z tego dumny!
|