Krótko bite rozne też mnie nie przekonują, ale może okaże się, że to się sprawdzi w decydującym momencie

(właściwie dosrodkowania z rogów też nam nic nie dają). Rewanż będzie kurewsko trudny ale mam nadzieje że decydującym atutem (odwrotnie niż w meczach z Panathinaikosem) okaże się nasz coach - chyba wie o co mu chodzi. Przy Jerrym Endzelu tego nie było.