|
Przez wiele lat chudych dla polskich klubów w rozgrywkach europejskich ,bardzo wielu komentatorów ale i kibiców nie potrafi sobie poradzić np. z faktem ,że polska drużyna może wygrać 5 meczów w pucharach pod rząd. I nie ważne jak. Cel jest osiągnięty. Coś mi się zdaje ,że wielu zatraciło zdolność krytycznej oceny i szuka dziury w całym. Gdyby Wisła była słaba to przecież taki Litex już by nas pożarł i wysrał. Przecież nikt nam tych zwycięstw nie podarował. Piłkarze Wisły je wywalczyli w trudzie i znoju. Apeluję o jedno. Nie deprecjonujmy Wisły posiłkując się starymi obawami i uprzedzeniami. Są wady ale jest bardzo dużo zalet. Mnie to cieszy. Odnoszę wrażenie ,że przed każdym meczem Wisły nadmiernie dowartościowuje się przeciwnika. Dzisiaj nie straciliśmy bramki mimo naporu. Blok defensywny zagrał bardzo dobrze. To jest jakiś plus. Całe szczęście ,że mamy sporo obcokrajowców ,którzy nie czytają polskich gazet z racji nie znajomości języka i to gderania, dzielenia włosa na czworo ,nie dociera. Wychodzą i na mecz i grają.
Ostatnio edytowane przez Bronex : 17.08.2011 o godz. 23:04.
|