Kopenhaga też wczoraj znała smak , a dzisiaj poznała nowy. Nie ma co się obawiać, tylko wyjść z wiarą i nastrzelać ile wlezie. Taki scenariusz jak niegdyś z Trabzonsporem będzie zadowalający

, czyli nie stracić bramki, a jak się już przytrafi do dostrzelać kilka.