hawkins napisał(a):

|
Za małą liczbą graczy angażujemy się w ofensywie
|
Dlatego w defensywie gramy jeszcze jako tako skutecznie. Natomiast w ofensywie możemy liczyć jedynie na pojedyncze zrywy Małeckiego (mniej) i Meliksona (bardziej), ewentualnie słabość i błędy obrony przeciwnika. Reszta to czysty przypadek. Generalnie nasza gra ofensywnie nie jest w żaden sposób poukładana czy przemyślana, wszystko opera się o przypadek i pojedyncze zrywy 2-3 piłkarzy. Nie ma szybkiej, zespołowej i technicznej gry krótką piłką, nieszablonowych zagrań, ataku pozycyjnego. Kononowicz powiedziałby, że w ofensywnie nie ma niczego (oprócz Meliksona).
Z defensywą jest lepiej, ale tylko dlatego że przez większość meczu gramy asekuracyjne, murując swoje pole karne prawie całym zespołem. Personalnie niestety tutaj jesteśmy bardzo słabi. Środek jeszcze jako tako, ale przy Diazie i wolnym Lamey'u jakikolwiek zespół mający w miarę dobrych, szybkich skrzydłowych jest w stanie zapakować nam 5 bramek w jednej połowie. Przykładów nie trzeba szukać daleko - pierwszy mecz z Litexem i to co robił wtedy Tom. Wystarczy ekipa z dwoma takimi skrzydłowymi i napastnikami na poziomie Luboji i można dyskutować czy strzelili by nam 8 czy 12 bramek.