kacpergawlo napisał(a):

Ostatnio naszła mnie refleksja, iż nasza polityka transferowa jest znakomita jeśli mamy pewność pozostania Stana przez kilka lat, w innym wypadku może być bardzo nieciekawie. Patrząc od początku:
Bramkarz - Siergiej ma już swoje lata, pogra może z dwa lata, a pamiętamy jak wielkie problemy mieliśmy ze znalezieniem bramkarza przed przyjście holenderskiego dyrektora. Czy bez Valckxa znajdziemy kogoś na odpowiednim poziomie?
Obrona - Lamey będzie pikował w dół jeśli chodzi o możliwości fizyczne, więc też jest to opcja na max dwa lata, wiekowy również jest Jaliens, a o Jovanoviciu jeszcze niewiele można powiedzieć. Dodatkowo chyba każdy widzi brak klasowego lewego defensora.
Pomoc - Nie da się ukryć, że zapewne ten sezon będzie ostatnim w naszych barwach dla Maora, Radek Sobolewski pociągnie ten sezon, ale co będzie w następnym? Ilev również nie jest najmłodszy, choć tu nie ma co panikować. Dodatkowo Nunez jest jedynie wypożyczony.
Atak - Wypożyczony Biton i mający przestoje Genkov.
Jak widać kadra została zbudowana "na już" i żeby przekuć ją na coś przyszłościowego przydałby się jeszcze ze trzy-cztery dobre okienka transferowe. Tu rodzi się właśnie moja wątpliwość - a co będzie jeśli po sezonie Valckx odejdzie nie znajdując dla siebie następcy? Czy na pewno uda się przekonać do pracy w Krakowie kogoś na podobnym poziomie? Nie oszukujmy się, mieliśmy bardzo dużo szczęścia, że Holender miał jakieś niesnaski z włodarzami PSV i odpoczywał od europejskiego futbolu w Chinach. Według mnie jeśli powrócilibyśmy do polskiego modelu to może się to skończyć niewesoło, gdyż bez regularnych okienek, w których większość graczy by się sprawdziło nasza kadra za dwa lata może wyglądać bardzo ubogo. Oczywiście jest to najczarniejszy scenariusz.
|
Bramkarza to akurat załatwił nam Frankowski a nie Stan