Zazdroszczę - to była ostatnia szansa na oglądnięcie JP na żywo. No, ale nie było wyjścia - wczasy wykupione pół roku wcześniej.
W tym roku specjalnie nie rozpieszczają nas koncertami. Sonisphere było niestety dość słabe. Owszem: byli Ironi i zagrali świetny koncert. Ale reszta zespołów... Motorhead - mają swych fanów, ale to nie jest gwiazda pierwszej wielkości. Dewin Towsend - świetny, ale specyficzny, nie każdemu się podoba. Resztę gwiazd lepiej pominąć. Na małej scenie tylko Made of Hate dało się posłuchać. Kicha.
W zeszłym roku w samym Krakowie mieliśmy m.in. Deicide, Marduk, Dimmu Borgir, Gojira no i niesamowite Helloween. W tym roku totalna posucha. Ma niby jeszcze przyjechać Hammerfall (Warszawa), do Krakowa In Flames, Behemot, Samael i Morbid Angel. W zasadzie to wszystko.
Krissu, mam 2 pytania:
1. Jak oceniasz nową płytę Vadera? Co do ich formy - w 2010 roku byłem na ich 2 koncertach. Jeden - tragiczny, drugi - dobry. Ale Pająk i ten basista z łysinką jakoś mnie nie przekonują. Brakuje charyzmy...
2. Słuchałeś nowej płyty Morbidów? Ponoć straszna, więc boję się nawet próbować

Ale mają przyjechać w grudniu do Krk, więc na koncert pewnie się wybiorę...
PS. Kocur - 2 lata temu był Knockout Fest (m.in. Testament, Meshuggah, Cynic, Anathema). Miała być impreza cykliczna, niestety chyba nie dali rady finansowo.