Temat: Metal
Wyświetl pojedynczy post
Romanek
Junior Member
 
Od: 06.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16
Stary 16.08.2011, 13:46
Krissu napisał(a):Wyświetl post
No i na sam koniec Judas Priest. Jechalem myslac, ze ok - fajnie bedzie ich zobaczyc na zywo. Po filmikach na yt spodziewalem sie raczej spokojnego koncertu. A okazalo sie, ze grali 3 godziny. Przekroj z wszystkich plyt. Moment, ktory na dlugo zapamietam to "Breaking the law". Halford nie zaspiewal ani slowa. Publika pod scena bawila sie mimo to, skadnujac refren. Cos niesamowitego.
Wizualnie tez czad. byly i lasery, i ognie i obowiazkowo - wjazd motorem na scene.

Miazga!
Zazdrość! Ja nie mogłem być i teraz widzę, że wybranie w sumie średniego wesela kuzynki było dużym błędem (nie dam się więcej kobiecie namówić )

Niesamowite są takie momenty, gdy słyszysz jak 10 tysięcy ludzi wokół Ciebie śpiewa, a wokalista nie otwiera ust.. Ja tak miałem na Rammstein podczas "Du hast". Stary, dobry Spodek..
Odpowiedz cytując