Wyświetl pojedynczy post
funkykoval
Socios Wisła Kraków
 
Od: 05.2005
Skąd: Wrocław

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4858
Stary 16.08.2011, 10:06
depeche87 napisał(a):Wyświetl post
Czytam różne fora, portale i dziwi mnie ten hurraoptymizm. Stawiam 75%, że w LM zagra Apoel. U siebie być może uda się wywalczyć jakąś skromną zaliczkę typu 2-1, ale tam Wisłę czeka piekło jak z Panathinaikosem, prawdopodobnie baty. Nawet te ostatnie lepsze mecze w lidze polskiej jakoś nie przemawiają do mnie.
Swoją wiedzę o APOEL-u opierasz oczywiście na regularnym oglądaniu Ligi Cypryjskiej w połączeniu z meczami pucharowymi ?

Jeżeli swoje przemyślenia odnośnie gry APOELU Nikozja opierasz na tym, że zespół ten 2 lata temu w drodze do LM wyeliminował Kopenhagę i Partizan, a fazie grupowej 2 razy zremisował z Atletico, raz z Chelsea, to chyba niewiele

Zdaję sobie sprawę z tego, że od kilku tygodni na forum pojawiają sie ludzie, którzy twierdzą, że regularnie oglądają rozgrywki cypryjskie, a nawet czynią to na żywo.

Jak dla mnie szanse są równe, Wisła i APOEL to drużyny o podobnej klasie i o wszystkim (kto wygra/awansuje do LM) zadecyduje z pewnością dyspozycja w dniu meczów.

Przypomnę kolegom, że:
1) Beitar Jerozolima też walił nas na głowę transferami i zawodnikami grającymi w zespole (Abreu kosztował zdaję się 1 mln albo 2 mln $), na papierze wyglądał lepiej, u siebie wygrał skromnie 2:1, ale dyspozycja dnia - szybko strzelona bramka, później kolejne i wyszło nagle 5:0 i pogrom, który wcale nie odzwierciedlał jakiejś różnicy klas między zespołami.
2) Levadia Tallin była na papierze zdecydowanie słabszym zespołem od Wisły i na 10 spotkań z Wislą 1 wygrałaby 1-góra 2 zremisowała, a w pozostałych dostałaby baty. Efekt - przewaga w polu, w posiadaniu piłki, a tylko przypadkiem Ćwielong strzelił bramkę na 1:1. W obu meczach po kilka sytuacji 200 %, a piłka obiła słupki czy stawała się łupem bramkarza Levadii. Wynik - słabsza dyspozycja dnia - wystarczyłoby, żeby w rewanżu Kirm czy brożek wkulali piłkę do bramki i skończyłoby się pozytywnie. A tak skończyło się mega blamażem......
3) W APOLEU, który dzielnie poczynał sobie w rozgrywkach Ligi Mistrzów - jedne z głównych ról odgrywali Kosowski i Marcin Żewłakow. Teraz jest 2-3 innych dobrych zawdoników, ale przepraszam oni dla mnie są tak samo anonimowi jak pewnie dla kibica dajmy na to Arsenalu - Melikson, Małecki czy Biton... Każdy z Zespołów ma swoje atuty i swoje słabości - zarówno APOEL jak i Wisła.
4) Jeżeli nasze chłopaki zagrają na tyle ostrożnie w obronie jak w meczu z Liteksem u siebie, a z kolei w przodzie ze zdecydowaniem, jeżeli będą mieli dobrze ustawione celowniki, a bramkę strzelą w pierwszych 20-30 minutach - może być wynik bardzo wysoki, bo podejrzewam, że APOEL będzie dążył do strzelenia chociażby jednej bramki (która może okazać się istotna) w meczu wyjazdowym. A jęśli obrońcy na chwilę zasną, to może być tak, że Wisła po 15 minutach straci (TFU!!!!!!) gola, a APOEL zamuruje bramkę i wywiezie wyjazdowe zwycięstwo lub bramkowy remis.
Biorąc pod uwagę, że oba zespoły mają podobny potencjał - moim zdaniem wszystko będzie zależało od dyspozycji dnia. Zarówno hurraoptymizm (3 , 5 do zera) jak maksymalny pesymizm (75 % szans dla APOELu) są w gruncie rzeczy bezzasadne.
Ja wierzę w Wisłę, wierzę w naszych kibiców, którzy dopingiem dodadzą chłopakom skrzydeł. Wierzę, w trenera Maasaknta, który przy meczach z Litexem pokazał, że potrafi rozpracować rywala. Wszystko w głowie trenera, nogach piłkarzy i gardłach kibiców. No i oczywiście w rękach losu i szczęścia, bo to z pewnością będzie nam nieodzownie konieczne.....
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
Odpowiedz cytując