|
Tommy świetnie pokazał jaka przepaść dzieli LM I LE.Różnica prestiżu rozgrywek jest dużo dużo mniejsza,niż różnice finansowe.Teoretycznie Zwycięzca LE zarobi mniejszą kwotę od drużyny która zakwalifikuje się do LM i przegra tam wszystkie mecze.Oczywiście tylko teoretycznie,ponieważ nie liczy się tutaj zysków z biletów,a wiadomo o ile więcej meczów zagra zwycięzca LE od uczestnika fazy grupowej,no i oczywiście ogromny sukces marketingowy,sponsorzy,zainteresowanie,ale nie zmienia to faktu,że LE od LM dzieli finansowa przepaść,dlatego nie możemy zadowolić się LE tylko mamy awansować do CL,bo zyski będą ogromne,a jakby trafiło się świetne losowanie i zajęlibyśmy 3 miejsce,to byłyby na prawdę ogromne pieniądze i wielka przyszłość przed nami,dlatego chłopaki niech gryzą trawę w środę,a my wgniećmy w ziemie graczy Apoelu i wspomóżmy Wisłe w walce o lepszą przyszłość.
Sukcesy rodzą się w bólach,za rok na pewno się uda!
|