fcb4 napisał(a):

|
Ta Wisła jest zdecydowanie lepsza taktycznie .
|
Szczególnie widać to w stałych fragmentach gry, krótko bitych rogach z których wychodzą tylko straty i groźne kontry. To też są elementy taktyki
FraMat napisał(a):

|
Graliśmy taki futbol, bo słabiutki Tottenham (który mimo swej ówczesnej słabosci i tak nas wyeliminował) na zbyt wiele nam pozwalał.
|
Owszem, bo Tottenham pozwalał, ale przede wszystkim dlatego, że umieliśmy grać dobrze i to wykorzystać.
W meczu z Tottenhamem w oczy rzuca się nawet inny, lepszy niż obecnie (bardziej stateczny i dynamiczny) sposób poruszania się Wiślaków, pozwalający im lepiej panować nad piłką. Twardo trzymali się na "szerokich nogach" - trudno było ich wybić z równowagi, za to łatwo się zastawiali, łatwo balansowali, łatwo obracali i zmieniali kierunek biegu czy kierunek akcji, a przez to mieli dużą swobodę w operowaniu piłką i w grze nieszablonowej. W tamtym meczu na tle dzisiejszych spotkań widać nawet - mówiąc lakonicznie - "większy zasięg nóg" podczas operowania piłką, pozwalający również przejmować minimalnie niecelne podania, takie, które dziś przechodzą Wiślakom 20-30 cm od buta, i po akcji...
To podstawowe zagadnienia motoryki, wypracowywane w okresie przygotowawczym. Dzisiaj Wiślacy przyśpieszają jak żółwie, biegają robiąc mniejsze kroki niż wtedy i tak jakoś na bliżej złączonych ze sobą nogach, przez co znacznie łatwiej ich wytrącić z równowag i przewrócić, odebrać piłkę, nie mają takiego zasięgu nóg i często gubią odpowiednie tempo kroków, przez to dużo trudniej i toporniej panują nad piłką. To nie jest kwestia umiejętności wrodzonych, tylko przygotowania motorycznego.
nesta napisał(a):

|
Przewaga tamtej Wisly byly indywidualnosci, przewaga obecnej jest organizacja gry, taktyka, przygotowanie motoryczne, kolektyw uzupelniony o blyskotliwych Meliksona, Maleckiego i Ilieva.
|
Przygotowanie motoryczne dzisiejszej Wisły jest dużo słabsze niż wtedy, o czym nieco wyżej.