Wyświetl pojedynczy post
Elefant
Senior Member
 
Od: 08.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#12735
Stary 15.08.2011, 08:41
baro1995 napisał(a):Wyświetl post
http://sport.interia.pl/raport/wisla...league,1681076

,,Wisła tamten mecz zaczęła w takim składzie: Majdan - Baszczyński, Kłos, Głowacki, Dudka - Uche, Cantoro, Sobolewski, Zieńczuk - Frankowski, Paweł Brożek.

Analizując pozycja po pozycji dzisiejsza "Biała Gwiazda" jest niemal na każdej pozycji słabsza od ówczesnej. '
Wydaje się, ze autor artykułu dokonał skrótu myślowego i porównał najlepsze osiągniecia zawodników występujących w tamtym meczu do aktualnego stanu Wisły. Z tamtej drużyny w tamtej formie wziąłbym Baszczyńskiego, Uche i Frankowskiego. Ale tylko ich umiejętności piłkarskie a nie mentalność. I Sobolewskiego. Tyle, że teraz (w tym sezonie) jest lepszy.

A niektórzy gracze jako lepsi niż teraz

Zieńczuk w 2005 roku to partacz jakich mało. Dopiero sezon 2007 roku mu wyszedł i takiego go pamietamy. Paweł Brozek karnie do rezerw - pamięta ktoś taki temat ? To też z tamtego okresu. Wyszło mu parę zagrań w pierwszym meczu, tyle. I znów Paweł Brożek 2007 a 2005 to zupełnie inna bajka. Dudka - pamiętam entuzjazm jaki był po jego sprzedaniu. Takie drewno a za tyle poszedł - ogólny ton komentarzy. W każdym meczu miał kilka "fantastycznych" kiksów. No, ale akurat na lewej obronie i wtym momencie u nas nie jest różowo.
Cantoro - prawdę mówiąc nie specjalnie pamiętam jak grał w tym dwumeczu , ale szczyt formy to miał jak mu się kontrakt kończył czyli chyba nieco później.

Obiektywnie rzecz biorąc wygraliśmy pierwszy mecz, bo Frankowski miał dzień konia, bo Błaszczykowski pokazał przyszłą klasę i Brożkowi udało się trafić do bramki za pierwszym razem. A i Panata była chyba słabo do sezonu przygotowana. W dwumeczy awans nam się należał, nieznacznie ale jednak. Cóż wyszło jak wyszło.
Odpowiedz cytując