|
Ja nie uważam Małego za Boga, jestem jego pierwszym krytykiem zaraz po Kirmie. Mi chodzi tylko o sprawiedliwość. Wiem, że można go zastąpić. Skoro tak się rzeczy mają... trudno, żegnamy Małeckiego! Troszkę żal, troszkę szok, ale takie prawo włodarzy.
|