|
Ci, którzy ostatnio chcieli Gargułę w pierwszym składzie mają dowód, dlaczego siedzi na ławce. Słabiutki mecz, co drugie podanie niecelne, z jego wrzutek nic nie wynikało. Jeśli chodzi o Kirma to dobrze, żeśmy nie zremisowali, bo miałby jednym słowem przekichane. Jednak dużo lepiej niż ostatnio. Biton wyrasta nam na supersnajpera. Może i nie gra takich fajerwerków, jak sobie życzą tu co poniektórzy, ale jest skuteczny. Kolejni znowu narzekają, że pierwszą bramkę (z Widzewem) strzelił fuksem, że z Polonią dostał wrzutkę, taką, z której strzeliłby każdy, a teraz że z karnego. Słuchajcie! Z karnego też trzeba umieć strzelić! Pamiętam komentarze przed pierwszym meczem z Liteksem: "Melikson nawet, jeśli będzie niewidoczny zrobi akcję spotkania". Tutaj macie potwierdzenie w bramkach Bitona. Może i nie jest aktywny, jakbyśmy chcieli, to jednak potrafi się znaleźć w sytuacji strzeleckiej, kiedy potrzeba. Nie popadajmy w hipokryzję! Niestety dzisiaj drużyna zagrała przeciętnie. Nie wyobrażam sobie takiej gry w pucharach... Widać jak ważny jest Melikson, na którym spoczywa niemal cała działalność ofensywna Wisły. Oby z APOEL-em było lepiej.
|