|
Średnio-słaby ligowy mecz, jakich wiele. Kopanina. Melikson robi różnicę, dziś jej nikt nie miał zrobić. Garguła zagrał przeciętne zawody, to nie jest poziom sprzed lat. Polacy w Wiśle stanowią tło. Iliev poniżej oczekiwań. Nie ani jednej godnej zapamiętania akcji na kilka podań zakończonej strzałem celnym i zagrażającym bramce. Wynikiem sprawiedliwym byłby remis 1-1.
Na koniec Diaz - 185 cm wzrostu - dla mnie porusza się jak 190 cm. Każda akcja szybszego od niego gracza (czytaj: niższego) kończona jest faulem. Dodatkowo Junior Diaz ma budowę siatkarza reprezentacji Kostaryki (oni mają siatkarską reprezentację?). Długie kończyny dolne i górne plątają się jedna o drugą, jego starcia fizyczne na biegu kończą się jego upadkiem i krzykiem, po czym następuje gwizdek sędziego - faul na nim. A zatem "człowiek gwizdek". Nic nie mam do tego zawodnika, absolutnie jednak nie przekonuje.
Wracając do meczu. Cały czas jednak usprawiedliwię nawet totalną przeciętną kopaninę jeżeli w środę będzie 150 proc zaangażowania i ogromna zaciętość. APOEL musi się bać.
„Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba”...
|