I do przodu
Pierwsza połowa zdecydowanie dla nas, przez większość czasu pełna kontrola bez większego wysiłku.
Druga połowa... Legia została w szatni i wyszła na boisko przy 1:1

. Potem wyglądało to tak jakby Górnik został totalnie zaskoczony zmianą ustawienia (przesunięcie Radovica do środka po wejściu Żyro i Rybusa) i już do końca nie potrafił na to odpowiedzieć.
Zaskoczył mnie brak reakcji Nawałki właśnie na tą zmianę - widać było gołym okiem nawet przy utrzymującym się remisie, że bramki dla Legii są kwestią czasu (gol ze spalonego, 2 inne groźne akcje stworzone głownie przez Ljuboje i Radovica). Dla mnie to błąd trenera zabrzan pozwolił nam na zdominowanie końcówki i wygranie meczu.
Inna sprawa, że tak od 65 minuty prawie wszyscy zawodnicy Górnika na tle Legii sprawiali wrażenie mega zmęczonych
