TRNKRN napisał(a):

|
Miałem prawo kupić karnet i stracić całą rundę, bo jadę za granicę? Akurat nie znasz mojej sytuacji, więc sam bredzisz kolego. Co do obostrzeń, to mam nadzieje, że będą pilnować. A co do tego, to dobrze, niech nie będzie limitów, ale niech będzie oddzielna kolejka dla ludzi z KK. Ja chodziłem na poprzednią całą rundę, miałem karnet, jeździłem na każdy mecz po prawie 100 km w jedną stronę. Wiesz dlaczego się nie zrozumieliśmy? Nie mówiłem tu o koniach, tylko o tych, którym się nie chce ruszyć po bilet. Nie ma dla mnie znaczenia czy bilet jest imienny czy nie - chodzi o sam fakt, że Ci co stoją nie dostają biletu na sektor, na który by chcieli, bo dostają go Ci, którym m.in się stać nie chciało. Na ligę nie zaobserwowałem takich akcji, co najwyżej na mecze topowe. A później tacy kolesie wchodzą na sektor, na których ich być absolutnie nie powinno.
|
Sprawa z KK jest już rozwiązana bo KK będzie mieć trzeba. Natomiast dalej nie rozumiem o co Ci chodzi z "tymi co nie chce się ruszyć po bilet". Czy to jest jakiś PRL, komitet kolejkowy, zapisy? Jeżeli ja mam zrozumieć Twoją sytuację że nie możesz mieć karnetu bo wyjeżdżasz za granicę to zrozum te 20 osób które nie mieszkają w Krakowie, muszą tu dojechac po bilet, musieliby się przede wszystkim w 20 osób zorganizować o jednej porze. Stojąc w kolejce masz informacje kto z kolejki chce kupić bilet na Twój sektor i ile biletów na ten sektor w kasie pozostało? I jeszcze ostatnie Twoje zdanie. Są lepsi i gorsi? Nie powinno to być pikników na C, cała reszta jest do dyspozycji każdego kibica, tego zagorzałego i tego "od święta" choć ja pochwalam tych co chodzą na mecze regularnie a nie tylko na IV rundę El. LM, Barcelonę, Legię czy Lecha.