|
Ja ze swojej strony mogę dodać jeszcze inny argument.
Wolę, żeby przykładowa Legia grała dłużej w pucharach - bo wtedy będą mieli równie mało czasu na odpoczynek jak my. Dzięki czemu zwiększy się nasza szansa na popełnienie błędów przez nich w lidze - ostatecznie może to zdecydować o tym, że braknie im na finiszu kilku punktów i to Wisła będzie mogła świętować kolejnego mistrza.*
* - jak już wiele razy pisałem - nie dotyczy Amiki i Cracovii.
Do tego dochodzi możliwość, że niektórym piłkarzykom odp***li podczas gry w Europie i nagle zapragną przenieść się do lepszego obszaru płatniczego (jak to się dawniej mówiło), a tym samym zaczną sabotować ligę, która stanie się dla nich nieważna (jak widać było u Amiki w zeszłym roku). Kolejne ułatwienie dla nas - bo chyba nikt nie zaprzeczy, że Amika wyłożyła się w 2010 roku w lidze właśnie na takim podejściu własnych kopaczy.
Rozumiem też argumenty strony przeciwnej - że to np. zastrzyk kasy dla przeciwnika. To fakt. Nie demonizowałbym jednak tego aspektu - polscy działacze potrafią "przewalić" każdą kasę. Ani RTS (który się totalnie nawet posypał w chwilę potem) ani LEgia nie odskoczyła reszcie stawki kiedy grali w tej mitycznej LM (pomijając nawet fakt, że wtedy płacono pewnie sporo mniej - to i tak jak na ówczesne budżety w PL było to morze kasy).
Żadna sprawa nie jest jednak jednowymiarowa jak by to chciała jedna czy druga strona i każdy musi sobie sam rozważyć, które argumenty są dla niego najważniejsze.
pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez TeeS : 12.08.2011 o godz. 11:19.
|