Wyświetl pojedynczy post
funkykoval
Socios Wisła Kraków
 
Od: 05.2005
Skąd: Wrocław

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13377
Stary 12.08.2011, 08:59
Pozwolę sobie wtrącić się do dyskusji.

"Umizgi Kaczyńskiego" do lewicowego elektoratu w trakcie kampanii wyborczej, które kolega Jaroo1 uznaje za upodlenie, wyglądają trochę inaczej jeżeli naświetli się kliszę:

1. Druga tura wyborów prezydenckich - wygra ten, kto przeciągnie na siebie głosy ludzi głosujących na lewicę - niekoniecznie są to głosy byłych aparatczyków, SBków czy innych WSIoków.... tych Kaczyński za Chiny Ludowe nie przyciągnie, chociażby założył baranią skórę i beczał: "beee, bee owieczka jestem...." - zwróćmy więc uwagę: Kaczyński zwracał się do elektoratu - nie do SLD, czy do ex-aparatczyków;
2. Elektorat lewicy - ten niezwiązany z byłym aparatem partyjnym to generalnie spora część ludzi, którzy swoją młodość przeżywali w czasach Edwarda Gierka - dla nie liczacyh 50/60 lat, życiowy sukces kojarzy się z Gierkiem - tekst z filmu pt. "Pieniądze to nie wszystko..." jest cały czas żywy....
3. Zwracając się do tegoż lewicowego elektoratu Kaczyński pochlebnie wypowiedział się o E. Gierku - jako tym, który chcąc nie chcąc wprowadził Polskę (chociaż tylko ludową) na tory nowoczesnego życia, po siermiężnych latach 60-tych. Powszechność dostępu samochodów, nowe mieszkania, wczasy zagranicą etc. I było to z punktu widzenia polityki zagranie dobre i rozsądne - z pewnością nie można nazwać go "upoldeniem", bo nie oznaczało ono akceptacji np. dla zmian konstytucyjnych z 1976 roku
4. Wypowiedź o J. Oleksym - ja stawiam w kategorii żartu - odpowiedź dyplomatyczna dotycząca dawniej (na początku lat 90-tych) najbardziej lubianego w kręgach ówczesnej prawicy polityka SLD.
5. Polityka ma to do siebie, że najważniejsza jest sktueczność. Wskazywanie JKM - który uwodzi młodych gniewnych swoimi tezami głoszonymi publicznie jako przykładu bezkompromisowości jest śmieszne z punktu widzenia polityki. JKM jako szef partii o nazwie UNia Polityki Realnej - prowadził politykę jak najbardziej daleką od jakiegokolwiek realizmu. Sam w przeszłości głowoałem na UPR, ale szacunek mój Pan JKM stracił po sławnej "bitwie o władzę" w partii - kiedy to okupował swój gabinet i nie mógł skorzystać nawet z WC przez bodajże 2 dni.
6. JKM w trakcie kampanii stosował również metodu pijarowskie - ja najbardziej zapamiętałem stację paliw, na której sprzedawano benzynę za 1,50 zł/1l - czyli ok 1/3 ówczesnej ceny paliwa.
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!