Antystenes napisał(a):

Nie chodzi o to, czy "kibicujemy" polskim klubom w pucharach czy nie. Chodzi o to czy mamy świadomość, że dobra gra polskich klubów w pucharach przełoży się na dobro Wisły. Bo NIEWĄTPLIWIE tak!
|
Silna i potezna Wisla to jej silne zaplecze. Lokalne poparcie, kibice, infrastruktura, obsadzone "stolki" w magistracie, swietni pilkarze i rosnaca równo trawa.
Silnej i poteznej Wisle nie jest potrzebna do szczescia silna liga, czy obijające przeciwnikow w pucharach Amiki czy Legie.
Mamy za sobą pare niezlych sezonow dominacji w lidze.
Ty myslisz ze za 20 lat ktos bedzie pamietal, ze liga byla "nie za mocna" i zbieralismy w piec od Azerow ?
Nie, bedą pamietac wygrywaną lige z 18pkt przewagi.
Seryjnie zdobywane mistrzostwa.
Frankowskiego i Zurawskiego.
A nie poziom ligowej pilki.
Kibicowanie rankingom i trzymanie kciukow za - przyslowiowe - Amiki, to dewiacja. Nie majaca nic wspolnego z kibicowaniem pilkarskim.
Legii zycze piątala w Moskwie.
Zresztą Slaskowi tez, bo nie trawie Lenczyka.