Jaroo1 napisał(a):

Wtedy gdy trzeba czyli kiedy? Kiedy trzeba naciagnac lewakow na głosowanie na siebie?
Nie rozumiem tego argumentu? Jakie znaczenie ma to co mysle o Piłsudzkim, Tusku czy Kowalskim w odniesieniu do tego co mysle o Kaczynskim? To jest ulubiona zagrywkapolitykow. Wytkniesz mu zla ceche to zacznie mowic, ze sam masz na sumieniu grzeszki albo, ze ktos je ma. Skoro rozmawiamy o upodleniu Kaczynskiego to rozmawiajmy o upodleniu Kaczynskiego a nie o tym, ze Tusk jest zerem, bo to, ze Donek jest zerem nie "znosi" tego, ze Kaczynski sie upodlil
|
1. Chociażby wtedy
2. To Ty piszesz cały czas o "upodleniu" Kaczyńskiego. Jak do tej pory poza banalnymi ogólnikami przykładów tego "upodlenia" jednak nie podałeś. Jeśli kwestionujesz sposób polemiki oparty na przykładach negatywnych byłbym wdzięczny za podanie przykładów pozytywnych (tzn: takich polityków którzy Twoim zdaniem "upodleni" nie są w związku z tym możemy dyskutować o nich jako o "odnośnikach"). Od razu zaznaczę że jeśli podasz przykład JKM to zacznę się zastanawiać czy ta jego "przewaga" nie wynika przypadkiem z Twojej krótkiej pamięci.