element napisał(a):

I to by było na tyle.
Z jednego meczu Meliksona można zmontować kompilację jak po 10 Rudnevsa, Stilica, Vrdoljaka, Frankowskiego, Mili czy któregoś z pozostałych piłkarzy Wisły z całym szacunkiem do nich.
O Meliksonie są programy trwające 10-15 minut. I nie w nich żadnej monotonii i nudy bo o nim można gadać i gadać.
Czy on zagrał jeden słaby mecz? nawet jak mu nie wszystko wyszło to i tak był ponad stan. To jakiś ewenement że gość nie rozegrał bardzo słabego meczu. Ufo przelatywało nad Polską i go zrzuciło do nas - ciągle powtarzane przez wielu i trudno się nie zgodzić bo o żadnym piłkarzu w przeciągu ostatnich 15 lat nie było tak głośno jak o nim. Bo takiego piłkarza najzwyczajniej nie mieliśmy.
Ostatnio fajnie ktoś pokazywał w zwolnionym tempie zagrania Maora, jego poruszanie się po boisku , coś czego nie można zauważyć gołym okiem podczas oglądania meczu. I szczena mi opadła. Jego choćby ruch ręką mówi o nim wszystko - profeska!
Sprzedać go należy już teraz, czyli minutę po ostatnim meczu w pucharach. I oby była to faza grupowa LM. Jeden, drugi błysk z gigantami futbolu i to wystarczy. Wisła może dostawać baty jeśli chodzi o wynik i nie będzie to mieć znaczenia, ważne żeby on pokazał na co go na prawdę stać.
Jeśli Stan go opchnie za 5 mln euro znaczyć to będzie że dalej się dajemy ruchać i ciągniemy sagę pt "rzucimy polaczkom ochłapy, a oni to zeżrą". Zgoda jeśli chodzi o tych co już wyjechali. Ale Melikson to najlepszy piłkarz grający u nas od 99 roku. Nie tylko w Wiśle ale w Polsce, wyniki sondy zresztą mówią wszystko "Najlepszy transfer od czasów Cupiała" i zdecydowana przewaga Meliksona, bo gość pozamiatał w kilka miesięcy coś na co pracowali inni latami. Marcelo robił wrażenie, Lewandowski robił wrażenie, Błaszczykowski robił wrażenie. Ale Melikson to jest kosmos. Stan ma na wstępie rzucić ceną zaporową (teoretycznie) a potem można powoli zjeżdzać w dół aż do pewnej granicy. Pod żadnym warunkiem nie trzymać go na następny sezon.
I módlmy się żeby przed fazą grupową LE / LM nie doznał kontuzji. I módlmy się żeby to była faza grupowa LM.
|
Chyba Ci się priorytety pomyliły.