Wyświetl pojedynczy post
wiślak 86
Senior Member
 
Od: 08.2004
Skąd: okolice Krakowa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4590
Stary 11.08.2011, 11:01
http://www.youtube.com/watch?v=t-Wbq...eature=related

konferencja prasowa przedstawicieli Jagiellonii po ostatnim weekendzie.

a do czego doprowadza układanie się z psami:

Paweł Orpik: Dlaczego policja nie poinformowała Jagiellonii, organizatora sobotniego meczu, o planowanej interwencji na trybunie?

Kamil Sorko z zespołu prasowego podlaskiej policji: - Z tego co się orientuję, to przedstawiciele klubu zasiadający w centrum dowodzenia widzieli, że dochodzi do interwencji.

Ale nie zostali o niej poinformowani.

- Słyszeli zachowanie kibiców, spiker nawoływał do kulturalnego dopingu, a policjanci prosili służby porządkowe klubu o interwencje. Skoro nie było reakcji, to podjęli ją sami.

Policjanci mają obowiązek informowania organizatora imprezy o interwencji?

- Zgodnie z ustawą nie mają takiego obowiązku.

Za porządek odpowiedzialny jest klub, a policja powinna reagować na jego wezwanie.

- Odpowiedziałem na to pytanie.

Jagielloniia nie widzi sensu legitymowania gniazdowego (prowadzącego doping), skoro wiadomo kto to jest. Ponoć policja dobrze ocenia identyfikację osób wchodzących na białostocki stadion. Są zdjęcia wszystkich kibiców, dane osobowe.

- W tym gnieździe było wiele osób, ponadto podstawową czynnością policjanta jest legitymowanie. Na monitoringu widzimy twarz, ale dane do twarzy nie są przypisane. Legitymowanie upraszcza sprawę. Policjanci chcieli wylegitymować osobę i zwrócić uwagę na niewłaściwe zachowanie.

Klub podkreśla, że na stadionie podczas spotkań ma trzy razy więcej porządkowych, niż wymaga ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych.

- Nie liczy się liczba, a to co te służby robią. Nie było ich w miejscach, które zostały ustalone na naszym spotkaniu w piątek. Pojawiły się dopiero po zwróceniu uwagi w sobotę. Mimo, że służb jest trzy razy więcej nie zainterweniowały, kiedy z trybun leciały wulgaryzmy.

Dlaczego nie interweniowaliście w sektorze gości, skąd już wcześniej leciały bluzgi?

- Poprosiliśmy spottersa [policjanta współpracującego z kibicami - red.] z Gdańska, by zainterweniował. Bluzgi ustały.

Pan żartuje?

- Z moich informacji wynika, że ustały.

Kibice zwracają uwagę na to, że w ekstraklasie odbyło się osiem spotkań od piątku do poniedziałku, na wszystkich słychać wulgaryzmy, ale do takiej interwencji doszło tylko w Białymstoku. Prowadzicie jakiś eksperymentalny program?

- Kiedy policjant widzi, że dzieje się coś złego, musi interweniować. Organizator nie interweniował, więc my musieliśmy. Mogę się wypowiadać tylko za podlaskie służby.

W sobotę Jagiellonia gra kolejny mecz. Jeśli z trybun polecą przekleństwa, policja zareaguje podobnie, jak ostatnio?

- Nie będę rozmawiał o czymś, co się nie wydarzyło. Policjanci w porozumieniu z klubem i kibicami ustalili przed poprzednim meczem, że wszyscy chcemy, by na stadionie było bezpiecznie i nie było wulgaryzmów. Mimo tego, były, chociaż kibice obiecywali. Umówiliśmy się na trzy mecze obserwacji, by wyciągać jakieś wnioski. Jeszcze są dwa przed nami.
Ostatnio edytowane przez wiślak 86 : 11.08.2011 o godz. 11:34.
Dumny po zwycięstwie
Wierny po przegranej

Zbanowany za napisanie "matoł", "jeba*y złamas", "3 kretynów" o ludziach dla których flaga Polski do góry kołami to coś normalnego na twarzy
Odpowiedz cytując