Sądzę, że nikt strzelał nie będzie...

ALE: Skoro nie utożsamiasz się z kibicami innych klubów, w tym również ze zgodami, a z drugiej strony oglądasz z pewną życzliwością grę polskich klubów w Europie (w tym również naszych kos), to na jakiej zasadzie postrzegasz i rozróżniasz zgody i kosy? Chyba, że takiego podziału nie uznajesz...
Przyjaciół w Poznaniu nie mam, za to mam w Warszawie sporą część rodziny za Legią. Z pięściami przy obiedzie się na siebie nie rzucamy (a nawet relacje mamy bardzo pozytywne - bo jednak piła to nie wszystko), ale życzyć sobie sukcesów sportowych nie życzymy i uważam, że to jest zdrowe podejście
