domenica90 napisał(a):

|
No nie, nie jest fatalnie. Wpierdo* na własnym Euro to nie jest fatalna wiadomość.
|
Co rozumiesz pod pojęciem "Wiperdo*"?
domenica90 napisał(a):

|
Mnie nie obchodzi, że Gruzja osiąga dobre wyniki, bo zespołów klasy Gruzji nie będzie na ME. Skoro nie potrafimy zdominować ich, to co będzie w meczach z lepszymi?
|
Gruzinów zdominować nie potrafiły zespoły naszej klasy w meczach o punkty, zespoły, z których jeden na Euro na pewno zagra, stąd nie bardzo rozumiem, czemu nagle my mielibyśmy to zrobić. Skoro Grecja, Izrael czy Chorwacja mają z tą drużyną spore problemy, to i my je mieć będziemy, bo potencjału piłkarskiego nie mamy większego od Chorwatów czy Greków. Proste jak budowa cepa.
Zresztą o czym my mówimy? Kto się łudzi, że nasza kadra będzie kogokolwiek dominować? Na Euro standardowo zagramy na kontrę i zero z tyłu, ważna będzie skuteczność pod bramką, gra defensywna całego zespołu i gra bramkarza. Nie mamy potencjału piłkarskiego żeby z kimkolwiek z czołówki grać atakiem pozycyjnym, więc nie bardzo wiem, co ma do rzeczy dominowanie Gruzinów z meczami z drużynami na poziomie Włochów, Niemców czy Francuzów - to dwa różne światy.
domenica90 napisał(a):

|
Jakby było tak z 6:0 z Niemcami, to może jeszcze wyleją Smudę? Tylko z drugiej strony, jakkolwiek bardzo mocno życzę im porażki, tak szkoda, że to mają być Niemcy, u nas, w Gdańsku...
|
Wątpię, skończy się góra 0:3, w najgorszym przypadku. Przy takim wyniku Niemcy z pewnością będą "kontrolować przebieg gry", bo to będzie tylko sparing. Niemniej jednak myślę, że skoro z Francuzami dali jakoś radę się nie skompromitować, to z Niemcami będzie podobnie - zależy kto będzie w tym meczu mógł u nas zagrać. Jak zagramy z Jodłowcem i Wojtkowiakiem równocześnie na placu gry, to może być różnie.
Wątpię, że drugi raz powtórzy się scenariusz z Hiszpanią, bo wtedy to był dla późniejszych mistrzów świata generalny sprawdzian przed głównym turniejem, nasi byli fizycznie zupełnie do tego meczu nieprzygotowani (odwrotnie jak Hiszpanie), a szalony Smuda ustawił naszą drużynę w taktyce 4-3-3, wpuszczając w drugiej połowie kilku młokosów, typu Sadlok, Cetnarski czy Sobiech.