|
Wie ktoś jak nazywa się knajpa (bądź zna jej adres) w Pradze (u stóp Hradczan), wypełniona ludzkimi czaszkami? Pamiętam jeszcze, że jak się przechodziło koło niej, to z okna piwnicznego wystawały ręce więźnia, a u wejścia witał nas zakapturzony mnich. Z tego co wyczytałem, to dawniej były tam lochy w których zmarło dużo osadzonych tam więźniów- stąd ten klimat.
Ostatnio edytowane przez DevilMayCry : 11.08.2011 o godz. 09:03.
"... sposób na życie miał chłopak bardzo prosty, regularnie palił za sobą wszystkie mosty, łączące jego życie z naszym światem, więc nie próbujcie twierdzić, że był wariatem... Bo był ....a normalny!!!..."
|