|
Na wyróżnienie zasługują u nas Błaszczu, Lewy, Głowa (Smuda niech się modli, żeby nie dostał znowu jakiejś kontuzji, bo bez niego nasza defensywa daleko nie zajedzie) i Szczęsny (gracz meczu imo). Akcje ofensywne się ładnie zazębiały ale zwykle brakowało dokładności ostatniego podania (ulubione słowa komentatora - 'za mocno'). W defensywie czyścił Głowacki tak, że Jodłowiec nie musiał się specjalnie męczyć (i dobrze w zdecydowanej większości interwencji popełniał błędy).
Najgorsze natomiast według mnie były nasze farbowane lisy - Obraniak i Ojgen. Obraniak był zagubiony, podejmował złe decyzje, tracił piłkę i nie rozumiał się z partnerami z drużyny. Won z kadry. A Ojgena widziałem jak wszedł na boisko i jak dostał wpier*ol w drugiej połowie - zniknął zupełnie z boiska, ani odbiorów ani podań innych niż do najbliższego...ja nie wiem co Dyzma w nim widzi, chyba tylko to, że obaj umieją lepiej po niemiecku niż polsku i chciał mieć kolegę do rozmowy. Won z kadry.
|