|
Miałem dziś chwilę czasu więc podszedłem zobaczyć na Reymonta jak wygląda sprzedaż (bilet kupiłem wczoraj w 2 minuty). Rzeczywiście takich kolejek to ja nie pamiętam. Trzeba przyznać, że w porównaniu do dawnych lat kiedy kolejka była na zasadzie "kupą mości Panowie" to teraz wyglądało to bardzo spokojnie. Widziałem jednego gościa, który chciał aby ktoś z przodu kupił mu bilet czy też aby wpuścił go koło siebie jednakże b.szybko ten pomysł został mu wybity z głowy przez inne osoby w kolejce.
Szkoda, że nie wszystkie kasy sprzedające bilety na APOEL działały non-stop (bywało, że pracowało 7-8 kas) aczkolwiek należy też pewnie zrozumieć, że osoby z kas musiały mieć jakieś przerwy. Wydaje się, że dobrym rozwiązaniem byłoby powieszenie na drzwiach do strefy lub na filarach kartek z wyjaśnieniami, że bilety na APOEL to kasy 1- 10, Zagłębie to chyba 11 a Karty Kibica robi się na pierwszy piętrze. Mimo wszystko sporo osób nie wiedziało od razu czy stać a jeśli tak to gdzie.
|