|
To że UE się kończy to jasne (nie dla wszystkich narazie jak widać). Imperium Rzymskie rozpadało się dość długo, ZSRR znacznie krócej. Kiedyś pisałem, ze do tego doprowadziła tzw. polityka imigracyjna krajów UE. Tzw. "Poprawni" politycznie (komuchy, socjaliści) chcieli mieć dużo braci murzynków, arabów (tak jak kiedyś na obozach młodzieżowych na Kubie). Chcieli stworzyć mieszane społeczeństwo na gruncie Europy. Dlatego tepiono chrześcijańskie dziedzictwo naszego kontynentu aby nowi przybysze czuli się dobrze, a nie musieli się asymilować na wzorach od wieków im obcych.
Niektórzy piszą, ze w Polsce to niemożliwe. Narazie tak, bo praktycznie nie ma tutaj tego towarzystwa. Ale zasmucę Wasz dobry humor. Jest ich coraz więcej. I to nie tylko w Warszawie, która jakoś tak pociemniała i zżółkła. Coraz więcej murzynków mieszkajacych na stałe widuje się na mieście. Pchajacych wózeczki, bujających się po lokalach. Ostatnio nawet kanara pogryzł w autobusie bo ten chciał mu sprawdzić bilet MPK.
Lewica i media typu GW zachęcają obecnie panujacych do utrzymania polityki "otwartych drzwi". Entuzjastcznie opisano wydarzenie kiedy niedawno Komorowski przywiózł nam pełen samolot nowych "Polaków" z Libii.
Nawet gdyby UE natychmiast zamknęła imigracyjne drzwi (wątpliwe) to na europejskiej łodzi jest już tak dużo pasazerów na gapę, że z nimi Europę czekają te problemy na dłuuugie lata. A tu w dodatku co dzień na nasz kontynent przybywają setki jeśli nie tysiące nowych chętnych na łatwe życie za dobrą kasę i opiekę socjalną.
Takie obrazki będą codziennością.
W Polsce też tak będzie, tylko trochę później. Narazie jest ich za mało. Ale bedzie więcej.
|