sevenheaven napisał(a):

|
Piszczek- pół roku bez gry w piłkę będzie ( w klubie podobno też )
|
Nie ma szans, żeby Smuda, Lato, czy Niemcy na to pozwolili, na pewno będą się odwoływać od tej decyzji, a jak się odwołają, to z pewnością dadzą Piszczkowi zawiasy.
sevenheaven napisał(a):

|
Peszko- ława na dzień dzisiejszy
|
Peszko wchodzi po przerwie tylko i wyłącznie z tego powodu, że stracił sporą część przygotowań z powodu kontuzji i nie ma sił na więcej, niż 60 minut. Niemniej jednak jeśli wróci do pełni sił, wejdzie spokojnie do pierwszej jedenastki.
sevenheaven napisał(a):

To żaden problem, bo na jego pozycję mamy kilku równorzędnych zawodników.
sevenheaven napisał(a):

|
Błaszczykowski ( nasz kapitan ) - ława
|
Tak, Błaszczykowski pewnego składu nie ma, ale też za rywala ma bodaj największy niemiecki talent, jeden z najzdolnieszych nastolatków świata. W Borussi na każdą pozycję mają dwóch równorzędnych zawodników i nie jest wstydem przegrać taką rywalizację.
Tym bardziej, że Borussia grając na trzech frontach musi stosować rotację w składzie i Błaszczykowski zapewne skończy ten sezon tak jak poprzedni, czyli połowa występów w pierwszym składzie, połowa z ławki rezerwowych.
Trudno więc stwierdzić jednoznacznie, że "Błaszczykowski - ława". Na ławie to przynajmniej pół sezonu spędzi taki Klich, ale Kuba jest w zupełnie innej sytuacji.
sevenheaven napisał(a):

|
Lewandowski- pójdzie na ławkę jak barrois wróci
|
Wątpię. Barrios nie miał odpoczynku po sezonie ligowym, zamiast tego musiał się zaaklimatyzować w Ameryce Południowej, spędził tam bodaj dwa miesiące, po czym wrócił z kontuzją. Nawet jeśli wróci po kontuzji, to następny miesiąc będzie dochodził do formy, a w takim klubie jak Borussia nie ma miejsca na dawanie zawodnikom czasu na dojście do formy po kontuzji, poprzez kolejne przeciętne występy w lidze.
Więc jeśli Lewandowski będzie bardzo dobrze funkcjonował z drużyną (tak jak w meczu z HSV), to Klopp niczego nie będzie zmieniał, bo ten trener nie ma sentymentów. Przykład? Na lewej obronie grał zawodnik będący absolutną legendą tego klubu, czyli Dede, w pewnym momencie wszedł w jego miejsce młody Schmeltzer i zagrał na tyle dobrze, że został na tej pozycji prawdopodobnie na długie lata.
Inny przykład? Kontuzji uległ Niemiec Owomoyela, uważany za pupila trenera Kloppa, wszedł w jego miejsce (mimo wszystko) anonimowy Piszczek z Polski, grał dobrze, nikt potem nic nie zmieniał. Podobnie sytuacja się ma z Zidanem (rewelacyjny sezon 2009/2010), czy poniekąd Błaszczykowskim.
Tak że w tym momencie wszystko jest w nogach Lewandowskiego, dostał niepowtarzalną, życiową szansę i grając dobrze, strzelająć bramki, może przeskoczyć Barriosa w hierarchii, bo u Kloppa nie ma gwiazdek, nie liczy się nazwisko i zdanie kibiców, tym bardziej, że Klopp ostatnio stwierdził, że Lewandowski był najlepszym piłkarzem na boisku w ostatnim, a przecież świetnie grali wtedy dosłownie wszyscy.
A nawet jeśli Lewy będzie grał nieźle, a Barrios wróci do jedenastki, to ta niezła gra poprawi mu notowania u Kloppa i będzie grał jeszcze częściej. Niemniej jednak mecz z HSV pokazał, że Lewandowski powoli dochodzi do tego poziomu, który jest niezbędny do gry w tym wielkim klubie, dochodzi w sposób podobny, jak robił to kiedyś Piszczek.
I powiedz mi teraz, czy ktoś w momencie, kiedy Piszczek przychodził do Dortmundu wierzył, że stanie się on bodaj najlepszym prawym defensorem ligi? No właśnie.
sevenheaven napisał(a):

|
doliczając do tego takie kwiatki jak Rybus czy Murawski nie widzę tego optymistycznie ..
|
Rybus do Murawskiego się ma tak, jak Abbot do Lewandowskiego, kiepskie porównanie. Murawski jak jest w formie (a jest w coraz lepszej, co pokazuje początek sezonu), to jest naszym najlepszym defensywnym pomocnikiem. Nie było przypadkiem to, że był podstawowym zawodnikiem mistrza Rosji zarówno w lidze, jak i LM, jak był w formie to dobrze wyglądał nawet przeciwko Barcy na Camp Nou.