|
Muszę wziąć w obronę Konrada. Można się z nim nie zgadzać ale przynajmniej próbuje swoje poglądy uzasadnić w sposób logiczny.
Nie ze wszystkimi jego poglądami się zgadam ale trudno mi nie zgodzić się z tym, że faktycznie do potencjalnego sukcesu przyznaje się wielu ojców. Do porażki nikt a ujawnia się wówczas wielka banda prześmiewców. Gdyby współczujących po porażce było tyle samo co cieszących się po zwycięstwie a zwłaszcza gdyby to były te same osoby, to można byłoby wówczas mówić o prawdziwym, bez hipokryzji kibicowaniu wszystkim drużynom polskim.
Ostatnio edytowane przez yarow : 10.08.2011 o godz. 01:07.
|