Myślę, że jest to tak:
1. Dla niektórych liczy się aspekt kibicowski.
"Pokażemy (kibice) jacy jesteśmy fajni, liczy się tylko Wisła, nie ważne z kim, gdzie, o co, ważne, że Wisła górą"
2. Dla innych ważny jest takze aspekt sportowy.
"To także piłkarze mają pokazać jacy są dobrzy, liczy się zwycięstwo Wisły, ale ważne z kim i gdzie, ważne o co. Dlatego, nie cieszy tych kibiców, że Wisła wygrała z ogórkami i walczy o puchar marynatów. Wisła ma się mierzyć z najlepszymi, ma iść do przodu, zdobywać ważne trofea, grać w mocnej, szanowanej lidze i zarabiać kase, by Cupiał się nie wkurzył, nie rzucił interesu i by Wisła nie skończył jak Odra.
Tak więc nam kibicom z drugiego scenariusza chodzi także o to, by kibice z pierwszego scenariusza, mogli pokazać swoje możliwości kibicowskie przed kibicami MU, Interu, Barcy czy Bayernu, a nie przed Podbeskidziem, czy Bytomiem
PS. jak kibice, którzy są tylko za Wisłą w pucharach odbierają fakt, że w PL buduje się nowe, piękne stadiony? Czy wg. waszej teorii, tylko Wisła powinna mieć nowy stadion a reszta grać na 300 osobowych kurnikach? Ależ Wisła była by wówczas piekielnie mocna
