|
Sobotnia prowokacja policji na meczu z Lechią doczekała się również reakcji klubu. We wtorek o godzinie 13:30 w siedzibie przy ulicy Legionowej w Białymstoku, obyła się konferencja, na której odczytano oświadczenie Zarządu Jagiellonii Białystok SSA. Na spotkaniu, oprócz mediów, pojawili się także kibice. Przedstawiamy zatem nasze stanoiwsko.
Wielu kibiców może być nieusatysfakcjonowanych po konferencji, jako że spodziewali się większych konkretów. Pamiętajmy jednak, że klub nie jest zależny tylko od nas, ale i od organów, które mają od niego większą władzę. Najważniejsze teraz jest to, iż skrytykował i przeciwstawił chorym działaniom. Miejmy świadomość, że to nie klub zgadza się na obecność policji na stadionie, a jest ona tam z przesłanek własnych i ich zwierzchnika - wojewody Macieja Żywno. Ponadto w przyszłości podjęte zostaną kolejne prawne kroki wobec wydarzeń na meczu z Lechią. Na następnym spotkaniu przy Słonecznej zostanie też wzmożona kontrola działań policji, która ostatnio nie poczuwała się do tego, by informować organizatora imprezy masowej o planowanych ruchach.
Długo zastanawialiśmy się, jakie kroki mają podjąć kibice. Czy należy skorzystać z propozycji zwrotu karnetów na Łuk, co wobec ostatnich wydarzeń umożliwił klub? Stwierdziliśmy jednak, że opuszczając stadion policja dostanie to, do czego usilnie dąży prowokacjami. Wobec tego na mecz z Koroną przybywamy normalnie, nie zwracamy żadnych karnetów, przygotowujemy mobilizację i wspaniały doping. Podejdziemy do tego tak, jak przeciwnicy kibiców nie chcą - z jajem. Na meczu nie zabraknie zabawy. Stadion to nasze miejsce, zatem nie dajmy go opanować agresywnym i bezkarnym funkcjonariuszom.
Może policja zabawi się w kolejną prowokację przytaczając jako argument wyimaginowane wulgaryzmy gniazdowego lub inne zmyślone powody. Będziemy jednak mieli świadomość, że nie porzuciliśmy łatwo tego, co kochamy - stadionowej atmosfery, którą my - oddani kibice Jagiellonii - tworzymy najlepiej.
Zarząd Jagiellonii-Białystok S.S.A. pragnie ustosunkować się do wydarzeń, które miały miejsce podczas meczu Jagiellonii Białystok z Lechią Gdańsk, rozgrywanego na Stadionie Miejskim w Białymstoku dnia 06.08.2011 roku.
Mecze Jagiellonii rozgrywane na Stadionie Miejskim mają charakter imprez masowych. Ich organizatorem jest Klub, który działając w ramach prawnych jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo ich uczestników. Klub ze środków własnych zapewnia udział w imprezie służb ochrony posiadających odpowiednie kwalifikacje. Zarząd Klubu podczas meczu nie wystąpił do Policji o udzielenie pomocy, ponieważ uważał, iż działania służby porządkowej zapewniały porządek i bezpieczeństwo uczestników.
Odnosząc się do komunikatu Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku dotyczącego podsumowania meczu zarząd wyjaśnia, iż na ostatnim meczu liczebność służby porządkowej wynosiła 130. funkcjonariuszy ochrony i 30. członków służby informacyjnej. Wymogi ustawowe nakładały na organizatora obowiązek zapewnienia służb w liczebności zaledwie 61. funkcjonariuszy. W trosce o bezpieczeństwo liczba ta została zwiększona prawie trzykrotnie. Dodatkowo zapewniono pełną identyfikację wszystkich osób uczestniczących w imprezie, zgodnie z wymogami ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych.
Zdaniem zarządu, interwencja funkcjonariuszy policji była nieuzasadniona. Używanie wulgaryzmów nie stanowi realnego zagrożenia bezpieczeństwa uczestników meczu. Klub ze swojej strony dokłada wszelkich starań w celu wyeliminowania wulgaryzmów ze stadionu, jednak jest to proces długofalowy.
Kolejnym niezrozumiałym dla zarządu działaniem, była próba wylegitymowania jednego z kibiców, który jak już wcześniej zostało wspomniane, został zidentyfikowany tak jak wszyscy pozostali uczestnicy imprezy. Zdaniem zarządu, zachowanie funkcjonariuszy policji było nieproporcjonalne do sytuacji i mogło spowodować realne zagrożenie bezpieczeństwa, doprowadzając do aktów przemocy i agresji. Zastanawiające jest również, dlaczego o planowanej akcji nie poinformowano organizatora imprezy.
Ponadto, w opinii zarządu, do podobnych naruszeń dochodziło na sektorze kibiców gości, którzy to już przed meczem podczas prezentacji zawodników Jagiellonii wykrzykiwali niecenzuralne słowa pod ich adresem. Pomimo tego, ich zachowanie nie spotkało się z taką reakcją policji, jak w przypadku fanów Jagiellonii.
Zarząd Jagiellonii-Białystok S.S.A. informuje, iż można zwracać karnety zakupione na sektor ŁUK. Aby tego dokonać, należy zgłosić się do POK-u „Błękitny wieżowiec” mieszczącego się na ulicy Legionowej 28 (parter, w hallu budynku). Zwrócone pieniądze będą równowartością ceny karnetu.
Dumny po zwycięstwie
Wierny po przegranej
Zbanowany za napisanie "matoł", "jeba*y złamas", "3 kretynów" o ludziach dla których flaga Polski do góry kołami to coś normalnego na twarzy
|