|
To nie reprezentacja, jak Legia się błażni w pucharach to nie błażni się tym samym Wisła czy Start Otwock.
jak Wisla się błażni to nikt przecież w europie nie mówi że to Legia się zbłażniła bo jej gówno do tego co Wisła robi w pucharach. I tak dalej.. Wisła reprezentuje samą siebie, Kraków, stadion przy Reymonta , Cupiała, nas kibiców. Nie Polskę, rodaków, Legię, Waltera i Żyletę.
Każdy gra o swoje. Lech grał w LE (kupa kasy, nowi sponsorzy, zajebista frekwencja) i jaką korzyść z tego Wisła ma? żadną, jedynie straciła. Sukces wroga to nasza porażka. to o Lechu się mówiło, pisało.. nic nie było o Wiśle.
Niektórym chodzi o ten ranking punktowy.. za mało by mnie miało przekonać. I na tym zakończmy bo wiemy że to zamknięte koło. Jest grono osób która liczy tylko sukcesy i jakieś punkty rankingowe. I dla nich bez znaczenia jest że Cracovia awansowałaby do Ligi Mistrzów i zepchała Wisłę na boczny tor w lidze.
Legia już powinna skończyć swoją przygodę na 1 rundzie. Nasze zwycięstwo, ich porażka (zawirowania z trenerem, mniej kasy w budzecie klubowym, zgrzyty pomiędzy piłkarzami, nagłe ruchy działaczy i zwolnienia, aż w końcu w....ienie Waltera). O to właśnie chodzi. Bo sukcesy w pucharach przekładają się na Polską ligę, tak samo porażki. A jeśli chcemy dobrze Wiśle to nie możemy życzyć dobrze Legii, Lechow i reszcie w pucharach bo to jest zaprzeczanie samemu sobie.
Ostatnio edytowane przez CH. : 09.08.2011 o godz. 20:03.
|