Nie na temat stadionu ale nawiążę do ZIKiT.
Ostatnio w prasie był artykuł na temat jakiejś fontanny której budowę w/w organ nadzorował. Oczywiście pojawiły się jakieś kłopoty czy niezgodności i wykonawca postanowił zerwać zlecenie, zabrać manatki i się zwinąć.
Pytanie było czy wykonawca zapłaci jakąś karę za zerwanie kontraktu.
Odpowiedź dobrze znamy: Nie, ponieważ kar z powodu niedotrzymania terminu czy zerwania umowy nie było w kontrakcie. Jako rekompensatę w ramach ugody teren budowy miał zostać uprzątnięty do stanu przed rozpoczęciem prac

.
Jaja pańskie. Może to jest instytucja powołana aby wyciągać z miasta kasę na lewo...