bloodraven napisał(a):

Na czym opierasz tę swoją jakże rozbudowaną tezę? Stworzyłeś bilans dochodów i rozchodów, czy opierasz się na analogiach z kieszonkowym otrzymanym przez rodziców?
Klub sportowy to nie tylko budżet płacowy z FM'a, tylko masa wydatków pozornie bzdurnych, które w ogólnym bilansie są naprawdę niezwykle wysokie. I jasną sprawą jest, że wpływy z dnia meczowego oraz marne nagrody, które składały się na nasz dochód, były zbyt niskie by klub był dochodowy.
|
Nie jestem absolwentem ekonomi ani zarządzania przedsiębiorstwem i absolutnie nie kreuje się na experta w tych zagadnieniach. Kieszonkowego od rodziców nie dostaje ponieważ sam je daje mojemu synowi a w FM nie grałem już chyba z 8 lat.
Moge sobie wyobrazić jakie koszty potrafi generować klub piłkarski ale także moge sobie wyobrazić jakie zyski może taki klub przynieść.
Zastanawiam sie głośno dlaczego Basałaj powiedział ze nie jest różowo skoro wg mnie (a moge się mylić) nie jest tak źle jak powiedział prezes.
A tak na marginesie co miał powiedzieć że jest dobrze? fantastycznie? mamy dużo pieniedzy?
Przeciez takie gadanie byłoby na szkode klubu, prezesi innych klubów też śledzą prasę i po przeczytaniu takich deklaracji cena za piłkarzy polskich które i tak są zawyżane w momencie zgłoszenia się po nich przez Wisła idzie dwa trzy razy w góre.
Który przedsiębiorca (mały, średni czy duży) powie że jest ok? Który właściciel firmy oficjalnie pochwali swój biznes? Wiesz z czym to się wiąże?