|
Ale zadyma w Londynie, znaczy pożar. O co tam naprawdę chodzi cholera wie. Ciekawe jak w takim tyglu kulturowym i religijnym uda się rozwiązać tą sytuacje w miarę pokojowo.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|