|
Nie czaje postawy bułgarów. Tonewa sprzedali kuchenkom za 350 tys. euro, a jak my dajemy 3 razy tyle za Delewa to strzelają focha. Dałbym sobie z nim siana w negocjacjach z CSKA. Pamiętacie jak było z brazylijczykiem Nei'em 3 lata temu? Cena uzgodniona - 800 tys. euro, piłkarz ustalił warunki kontraktu z Wisłą, ale nagle arabowie z Al Shabab wyskakują z 1mln euro, a bułgarzy pokazują nam środkowy palec.
"Dociera do mnie, co mówią ludzie. Że Kolejorza nazywają Amiką, że zarząd jest z Wronek, że Lech jest tylko z nazwy" Maciej Żurawski
|