Sartre napisał(a):

|
W zeszłym sezonie jedna z niewielu rzeczy, które w meczach Legii wyglądały konkretnie, to wysoki i ostry pressing jeszcze na połowie rywala. Maciuś się nie zmienia pod tym względem.
|
I tym mnie Skorża 'ujął'.
Pamiętam jak przyjechał z Groclinem.Wisła co prawda była rozbita psychicznie i z nędzną taktyką ale jak nas ten Groclin pojechał pressingiem to wióry leciały.
I tak grała Wisła w pierwszym jego sezonie, doszła świetna runda Kosy, sezon konia Zienia, bardzo równa postawa Brożka i nokaut w lidze a i niezła postawa w pucharach.
W 2 sezonie Kosy już nie było, Zieniu wrócił do swojej normalnej formy, Brożek grał nierówno, jakieś kontuzje i już tylko psim swędem ten mistrz, no a w 3 sezonie to nawet pressingu nie było bo Skorża już nad drużyną nie panował
A sam mądry pressing(+ kondycha do tego bo inaczej to po pressingu)

to jest we współczesnym futbolu rzecz najważniejsza
Zobaczcie na Barcę - to co oni robią gdy mają piłkę to pół biedy, ale jak oni cisną gdy tej piłki nie mają - to jest pressing totalny

Kiedyś byli 'galaktikos' - wygrywali ofensywą ale tracili też sporo goli,jak mieli słabszy dzień w ofensywie to mogli i sporo dostać a Barca dziś , nawet jak im od czasu do czasu nie pójdzie w ofensywie, to są w stanie w grać z tyłu na zero.
Zreszta wystarczy spojrzeć w statystyki - 24 gole stracone dwa sezony temu i 21

w zeszłym - przy 38 meczach.