Wyświetl pojedynczy post
jachting
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Giżycko

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13341
Stary 07.08.2011, 14:09
Nie wiem czy to było samobójstwo , czy też nie , jednak jeśli to było samobójstwo, to mało prawdopodobne jest to, że tak łatwo dałoby się to ukryć , to musiałoby być grubymi nićmi szyty i do tego profesjonalne .
Chociaż z drugiej strony to nie musiałaby być bezpośrednia likwidacja , pośrednio równie dobrze można na delikwenta wpływać .

Cytat:
Miesiac po samobojstwie kolegi to on by te sytuacje rozpamietywal i sie pukal w czolo dlaczego czlowiek sobie odebral zycie]
to jest fakt czy przypuszczenie ? Bo samobójstwo innego człowieka, to wręcz przeciwnie właśnie może mu też podsuwać takie rozwiązanie , samobójstwo kolegi może być też dla niego kolejnym ciosem , obciążenie psychicznym.

Co do samego samobójstwa to człowiek który się tego dopuszcza rzadko kiedy myśli racjonalnie , więc ja bym tu na siłę nie szukał logiki we wszystkim , zresztą logika też ma swoje pułapki jeśli się nie obejmie całej rzeczywistości , do tego jest masa paradoksów .
Metaforycznie można przedstawić to tak, że taki człowiek ma mapę ze ślepą uliczką ( w psychologii jest taka zasada że mapa nie odpowiada terenowi czyli rzeczywistości - każdy człowiek ma własną mapę poprzez którą czyta i widzi rzeczywistość- przykład ; jeśli będziesz zwracał uwagę na niebieskie samochody to zauważysz ich więcej i będziesz wiedział ile mniej więcej ich było),inną metaforą może być zabrudzone zwierciadło , wewnętrzne lustro które odbija rzeczywistość a przez to że jest zabrudzone zniekształca rzeczywistość , w przypadku samobójstwa można rzec że te lustro jest pęknięte , a delikwent nie wie co z tym zrobić , nie potrafi tego znieść.

Słyszeliście o Włodarczyku ? Też niby wydawał się twardy powierzchownie a przy załamaniu chciał przedawkować leki . To jest stosunkowo względna sprawa , indywidualna , subiektywna , nie wiadomo co komu w głowie siedzi,szczególnie w czasie kryzysu(przy czym ten kryzys może być tylko wewnętrzny , taki człowiek nie musi mieć obiektywnego powodu, wystarczy że ma jakiś konflikt wewnętrzny którego pewnie zresztą sam nie rozumie bo gdyby rozumiał to raczej nie popełnił by samobójstwa .
Pewnie znalazłoby się sporo przykładów , prawdziwych acz zaskakujących samobójstw .
Ostatnio edytowane przez jachting : 07.08.2011 o godz. 14:16.
"Wspaniałość przejawia się nie w tym, gdzie jesteśmy, ale w jakim kierunku się poruszamy. Musimy żeglować czasem z wiatrem, czasem pod wiatr, ale żeglować, nie dryfować ani stawać na kotwicy."